Blog O blogu
Czerwiec 15, 2014 - 14:03

Bankowość - Dubaj

Żadna firma w XXI wieku nie może funkcjonować bez rachunku bankowego i bankowości internetowej. Nawet, a może zwłaszcza firma założona wg prostej procedury, na korzystnych warunkach fiskalnych, w Ras Al Khaimah, o której pisaliśmy w poprzednim wpisie. Nie chcę tutaj porównywać ofert konkretnych banków. Każdy może to zrobić samodzielnie – po prostu „wygóglować” konkretny bank, ale chciałbym opisać kilka ciekawostek, dzięki którym uda się uniknąć problemów i rozczarowań w tej całkowicie odmiennej od europejskiej kulturze – także kulturze bankowej.

Dubaj oraz pozostałe Emiraty, nie bez przyczyny są nazywane „oknem na Bliski Wschód”. Specjalne strefy ekonomiczne, w których praktycznie nie ma żadnych podatków oraz rozbudowana oferta banków powoduje, że prowadzenie biznesu jest w Emiratach łatwiejsze niż gdziekolwiek indziej. Są tu dostępne placówki praktycznie wszystkich banków światowych, a oferta banków miejscowych jest równie bogata.

Dodatkowo Emiraty, a zwłaszcza Dubaj są faktycznie oknem na świat. Szeroka oferta linii lotniczych powoduje, że do Emiratów możemy dolecieć z każdego miejsca na świecie oraz dotrzeć stamtąd w każdy zakątek globu. Podróż do Dubaju do banku, aby złożyć przysłowiowy podpis, przy locie trwającym około 5,5 godziny nie stanowi problemu.



Ale proszę pamiętać, że Dubaj to miejsce specyficzne. W Emiratach jest więcej emigrantów niż obywateli i proszę zwrócić uwagę, że ta proporcja się nie zmieni, albowiem przepisy tamtejsze wykluczają jakąkolwiek formę naturalizacji. Ktoś tam musi jednak pracować, aby obsłużyć ten ciągle dynamicznie rozwijający się region. Dlatego w bankowości pracują głównie Hindusi oraz inni emigranci, ale nie Arabowie. To paradoks, ale problemem jest znalezienie w Dubaju pracownika banku, który rozmawia po arabsku. Przyjezdny ma wrażenie, że językiem urzędowym jest angielski. Ale też język angielski używany tam jest bardzo specyficzny. Hindusi, a oni głównie obsługują klientów zagranicznych, posiadają trudno zrozumiały akcent, co utrudnia komunikację. Dodatkowo, co jest zupełnie niedopuszczalne w Europie, nie odpowiadają na wysyłane emaile. Uzgodnienie czegokolwiek, np. zakresu dokumentów niezbędnych do otwarcia rachunku graniczy z cudem. Najczęstszą odpowiedzią jest: „Sir, everything is okay”. Ale po przybyciu na miejsce okazuje się że nic nie jest OK i brakuje kluczowych dokumentów. Dlatego, aby uniknąć powtórnej podróży warto samodzielnie sprawdzić wymagane dokumenty na stronie banku. Skargi na pracownika banku nic nie pomogą. A kłopotliwych klientów nikt tam nie obsługuje. Po prostu zbyt roszczeniowy klient, po kilku dniach dostanie odmowę otwarcia rachunku. Odmowa oczywiście będzie jedynie ustna i bez uzasadnienia.

Pracownicy miejscowych banków mają też paskudy zwyczaj wmawiania nam, że „przecież pisałem o tym w mailu”. Można oczywiście z uśmiechem wyższości wyciągnąć z teczki wydrukowane emaile i próbować udowadniać, że nie zostało się poinformowanym o konieczności opisania profilów działalności kilku klientów naszej firmy. Ale najczęściej będzie się to równało z odmową założenia rachunku. Odmową, która oczywiście jest jedynie złośliwością, zgodnie z zasadą „awanturujących się klientów nie obsługujemy”. Ale można też zachować się inaczej. Usłyszawszy pytanie „dlaczego nie przywiozłeś ze sobą pieczątki firmowej, przecież pisałem o tym WYRAŹNIE w mailu Sir”, uśmiechnąć się i przeprosić Pana za to niedopatrzenie, swoje roztargnienie i za kłopot jaki sprawiliśmy, zapominając TAK ważnego składnika aktywów naszej firmy jak pieczęć firmowa. Ale rachunek bankowy zostanie otwarty, a my unikniemy kolejnego wyjazdu do Emiratów. Nie muszę chyba zaznaczać, że szukanie w mailach jakiekolwiek wzmianki o konieczności posiadania pieczątki firmowej jest skazane na niepowodzenie. Oba zdarzenia autentyczne i sprawdzone na mnie.


Na koniec podpisy. Rzadko kto, w erze komputerów, kart z chipem, PIN-ów i tokenów  do weryfikacji transakcji zwraca uwagę na własnoręczny podpis. W Europie podpisujemy się rzadko i najczęściej nie zwracamy uwagi na jakość naszego podpisu. W krajach arabskich podpis jest nadal głównym sposobem weryfikacji naszej tożsamości. Dlatego warto poćwiczyć swój podpis przed wizytą w banku, aby każde jego użycie było identyczne. Dosłownie. Podpis musi być identyczny zarówno na karcie wzoru podpisów, ale również na każdej stronie umowy. Wystarczy, że jedna kreseczka nie będzie stykała się z inną kreseczką, jak to miało miejsce na stronie wcześniej i musimy rozpocząć podpisywanie wszystkiego od nowa. Ale z drugiej strony mamy pewność, że nikt bez naszej zgody nie zleci przelewu z naszego konta, na obce konto – np. na Kajmanach,  pozbawiając nas wszystkich środków.

Po przebrnięciu przez wszystkie te czynności - co odbywa się w przyjaznej, spokojnej atmosferze (obsługa w Dubaju jest niezwykle uprzejma, uczynna i zawsze uśmiechnięta), mamy dostęp do usług bankowych na najwyższym światowym poziomie. Ceny usług bankowych są tam bardzo konkurencyjne w stosunku do oferowanych w Polsce. Tajemnica bankowa w Emiratach jest faktycznie tajemnicą bankową, a nie jak w Polsce - jedynie deklaracją bez pokrycia. Nie bez znaczenia jest też bogata oferta produktów inwestycyjnych, które oferują „dużo wyższy procent” niż moglibyśmy uzyskać w Polsce. A część produktów inwestycyjnych, posiada minimalną, gwarantowaną przez Państwo atrakcją stopę zwrotu i nie są to obligacje skarbu państwa.

_______________________

Autor wpisu Andrzej Prus